Eilat – południowy Izrael. Co warto wiedzieć przed podróżą?

5
(2)

Położony na południowym krańcu Izraela kurort, jest świetnym miejscem na weekendowy wypad. Entuzjaści plażowania, nurkowania czy trekkingu z pewnością znajdą tu coś dla siebie.

Izrael — port w mieście Eilat

Wszystkie informacje zawarte w tym wpisie dotyczą naszej wizyty w Izraelu w styczniu 2018.

Jak dojechać?

Z Krakowa polecieliśmy liniami Ryanair, które oferują świetne ceny biletów lotniczych. Lot w dwie strony znaleźć można już za mniej niż 200 zł.
Połączenia tanimi liniami można również znaleźć z Warszawy.

Izrael. Jakie dokumenty są potrzebne?

Przede wszystkim paszport — od razu informuję, że nie wbijają pieczątek do paszportu. Zamiast stempla dostaje się wydrukowaną karteczkę, którą po powrocie z Izraela można wyrzucić.
Nas osobiście nikt na granicy nie pytał o pieczątki w paszportach, nie mieliśmy żadnej kontroli i pytań, po co byliśmy w danym kraju. Wiem jednak, że bywają takie kontrole i zadają wtedy sporo pytań odnośnie celu podróży i odwiedzonych miejsc.
Przy wyjeździe także wszystko przebiegło bez problemów. Na lotnisku przed kontrolą  urzędnicy zadają pytania o to kto pakował nasz bagaż, czy ktoś oprócz nas miał dostęp do naszego bagażu, czy podczas pobytu ktokolwiek nas zaczepiał, czy ktoś cokolwiek oferował, czy na miejscu spotkaliśmy się z kimś lokalnym itd.

Izrael. Lotnisko w Ovda — jak dostać się do Eilatu?

Lądując w Ovda, lądujesz dosłownie na środku pustyni. Oprócz budynku lotniska nie ma tam nic innego. Stąd do Eilatu jedzie się mniej więcej godzinę. Trasa wiedzie głównie przez pustynię.
Z lotniska do miasta dostać się można zakupionym wcześniej przez internet shuttle busem. Koszt biletu za osobę w jedną stronę to 8$. Autobusy są zsynchronizowane z godzinami przylotów. Jest także opcja dojazdu autobusem miejskim nr 282.

Nocleg w Eilacie

Nocowaliśmy blisko centrum, dzięki czemu mieliśmy rzut beretem do sklepu czy restauracji.
Od razu dodam, że nie nastawialiśmy się na plażowanie, więc nie zależało nam na hotelu/mieszkaniu blisko plaży.
Warto wiedzieć, że w centrum Eilatu znajduje się lotnisko i podczas startów i lądowań jest dość głośno. 
Przez booking zarezerwowałam mieszkanie „City Apartments”. Trzy noce kosztowały 340 zł za dwie osoby. Mieszkanie przerosło nasze oczekiwania. Było bardzo czyste, duże i dobrze wyposażone ze świetnym WiFi. Do dyspozycji mieliśmy salon z kuchnią, dużą łazienkę oraz dwie sypialnie. W dodatku można było się samodzielnie zameldować dzięki skrytce na klucze. Obok bloku był bezpłatny parking. Kilka przecznic dalej duży, lokalny supermarket z w miarę przystępnymi cenami (w porównaniu do tych w centrum miasta). Do miejskiej plaży szło się około 8-10 minut. Najbliższy przystanek shuttle busa to Aquamarine.
Nocleg szczerze polecamy 🙂

Jak się przemieszczać?

My wybraliśmy opcję z wypożyczeniem auta — głównie ze względu na krótki czas pobytu i chęć zobaczenia Timna Valley i Red Canyon. Popularnym sposobem na podróżowanie w Izraelu jest autostop. W Eilacie kursują także miejskie i podmiejskie autobusy.

Eilat — wypożyczenie auta

Skorzystaliśmy z wypożyczalni SIXT.
Od razu Wam powiem, że te opinie w internecie są prawdziwe. Poziom olewania czekających klientów jest tu perfekcyjny. Czujesz się jak w pelerynie niewidce. Trzeba dość długo czekać, aż ktoś nas obsłuży. Nastawcie się na spędzenie w wypożyczalni około godziny.  
Koszt wynajmu auta na dwa dni to około 34$ plus ubezpieczenie. My użyliśmy do płatności karty kredytowej, ale z debetową nie powinno być problemu.

Pieniądze – karta czy gotówka?

Wszędzie można było płacić kartą. My używamy karty Revolut, z której jesteśmy bardzo zadowoleni.
Jeśli potrzebujecie gotówki, to na lotnisku jest bankomat oraz kantor (nie wiem, jaki mają kurs w porównaniu do tych w mieście).
W Eilacie także są kantory i bankomaty, więc nie ma problemu z wymianą pieniędzy.

Restauracje — gdzie zjeść i które knajpki polecamy

Można zjeść lokalne przysmaki w jednej z wielu restauracji w Eilacie.
Knajpek szukaliśmy przy pomocy aplikacji Foursquare oraz Tripadvisor.
Jedliśmy np. w Barbis, kebaby w הלב הרחב – אילת (nie znalazłam angielskiego odpowiednika nazwy), oraz lokalne jedzenie w Omer’s (to było najlepsze ze wszystkich). Lokalizacje zaznaczyłam Wam na mapie na dole strony.

Bezpieczeństwo w Izraelu

Nie odczuliśmy żadnego zagrożenia podczas pobytu.
Owszem, widok uzbrojonych cywilów na lotnisku zrobił na nas wrażenie. Kolczaste ogrodzenie granicy z Egiptem także. Natomiast nie było sytuacji, w której czulibyśmy się niekomfortowo. Wieczorami chodziliśmy po mieście nie tylko główną ulicą, ale także małymi, ciemnymi uliczkami.

Izrael, Eilat — temperatury w styczniu

W Eilacie byliśmy w dniach 13-16 stycznia. Było bardzo ciepło i przyjemnie. Rankiem na pustyni było troszkę chłodno, ale w dzień i wieczorem można było spacerować w letnim ubraniu. Temperatura wody była dość znośna — ja nie odważyłam się na kąpiel, ale Grzesiek tak i twierdził, że jest całkiem miło 😛

Izrael — plaża w Eilacie

Nasz wyjazd był dość krótki, ale intensywny. Eilat wybraliśmy głównie ze względu na panujące tam w styczniu temperatury oraz możliwość podziwiania marsjańskich krajobrazów w Red Canyon i Timna Valley.

Jak oceniasz przydatność tego wpisu?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić ten wpis.

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 2

Jak dotąd brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Akceptuję zasady Polityki prywatności