JAPONIA

Szpital w Tokio. Jak wygląda wizyta w japońskiej placówce służby zdrowia?

W podróży nie zawsze bywa kolorowo. Zdarzają się sytuacje kiedy konieczna jest pomoc lekarska. Dlatego zawsze warto mieć wykupione ubezpieczenie zdrowotne na taką właśnie ewentualność. Podczas pobytu w Tokio musiałam udać się do lekarza. Nie było to nic poważnego, zwykła infekcja wirusowa gardła, jednak żadne psikacze zakupione w japońskiej aptece oraz leki przywiezione z Polski “w razie czego” nie pomagały. Było wręcz coraz gorzej, a w nocy moje gardło zaatakowało stado ninja i miałam już problemy z normalnym oddychaniem. Trzeba było działać.

Co robić, kiedy potrzebujesz porady lekarskiej w podróży?

W momencie kiedy stało się jasne, że bez pomocy lekarskiej się nie obejdzie, poszukaliśmy na stronie ubezpieczalni w której mamy wykupiony pakiet, z jakimi placówkami w Tokio współpracują.
Padło na szpital St.Lukes International Hospital i tam też się udałam. Dużym plusem tego miejsca był fakt, że personel mówił po angielsku, co w Japonii jest dość rzadkie.
Aktualnie mamy wykupiony pakiet ubezpieczenia z SafetyWing.

Jak przebiega wizyta w szpitalu?

Rejestracja

Po wejściu do placówki skierowałam się do okienka o nazwie “first visit”, przedstawiłam problem z jakim przyszłam (bolesna infekcja gardła) i poprosiłam o przyjęcie mnie przez lekarza pierwszego kontaktu (GP – general practitioner). Podałam swój paszport, który pani z rejestracji skopiowała i w języku japońskim napisała na kopii moje dane (ułatwiło to wymowę mojego imienia i nazwiska na późniejszym etapie wizyty). Pokazałam ubezpieczenie i skontaktowaliśmy się jeszcze telefonicznie z pracownikiem szpitala, aby potwierdzić ważność ubezpieczenia i ustalić, że koszt wizyty pokrywamy na miejscu i sami będziemy ubiegać się o zwrot od ubezpieczalni. Następnie dostałam kartę szpitalną, taką jakby kartę stałego i zostałam poproszona o przejście na oddział “emergency”.

Oddział „emergency” i wizyta w gabinecie lekarskim

Tam otrzymałam termometr, zmierzyłam sobie temperaturę. Następnie kazano mi zmierzyć sobie ciśnienie i czekać. Po około 10 minutach zostałam wezwana do gabinetu lekarskiego. Lekarz przedstawił się i rozpoczął wywiad lekarski. Osłuchał mnie (co ciekawe przez ubranie, podobnie jak kiedyś w USA, widocznie także tu mają takie praktyki), zbadał gardło, wypytał o dolegliwości itd. Po kilku minutach zdiagnozował zapalenie górnych dróg oddechowych, wręczył receptę na lekarstwa i życzył zdrowia.
Po wizycie kolejny raz musiałam zgłosić się do rejestracji “emergency” i tam poinstruowano mnie jak mam zapłacić za wizytę.

Płatność

Płatność uiszcza się w specjalnym automacie. Należy użyć swojej karty szpitalnej i po odczytaniu z niej danych system wie ile wynosi rachunek za wizytę i leki.
W automacie można płacić gotówką oraz kartą.
Moja wizyta w szpitalu kosztowała wraz z przepisanymi lekami 12,830 JPY czyli 420 zł.

UWAGA – nam nie działała żadna karta revolut, a próbowaliśmy zapłacić trzema różnymi, zarówno Visa jak i MasterCard. Wybieraliśmy opcję debit lub credit i odrzucało płatność pomimo środków na koncie. Koniec końców trzeba było pójść do bankomatu i rachunek zapłacić gotówką.

Leki i apteka

Po opłaceniu rachunku, w tym recepty, trzeba udać się po przepisane leki. Receptę realizuje się w szpitalnej aptece. Tam po wręczeniu farmaceucie recepty dostaje się bloczek z numerkiem i czeka się na wydanie lekarstw. Ilość przepisanych leków jest dokładnie wydzielona. Dawkowanie jest czytelnie rozpisane wraz z dołączonymi obrazkami każdej tabletki.

Wrażenia po wizycie

Cała wizyta przebiegła bardzo sprawnie i bez problemów. Językowo w szpitalu nie było żadnych barier. Na oddziale przyjęć wszystko było uporządkowane, panował spokój i względna cisza pomimo dużej ilości osób. Każdy przykładnie stał w kolejce i czekał na swoją kolej. Wszystko było bardzo dobrze zorganizowane. W dodatku było nieskazitelnie czysto dzięki czemu nie czuło się, że faktycznie jest się w szpitalu. Dużym zaskoczeniem był dla nas Starbucks, który funkcjonuje tam jako szpitalna kawiarnia.

Warto wiedzieć, że Japonia ma jeden z najlepiej funkcjonujących systemów opieki zdrowotnej na świecie.
I faktycznie tak to odczułam. Sprawnie, szybko i bez problemów.

O czym należy pamiętać w sytuacji, kiedy potrzebujecie wizyty lekarskiej będąc w podróży?

Pamiętajcie aby najpierw sprawdzić z jakimi placówkami współpracuje Wasz ubezpieczyciel. Miejcie przy sobie paszport oraz ubezpieczenie. Polecam w razie wątpliwości skontaktować się z ubezpieczycielem aby potwierdzić wszystkie informacje. Jeśli jesteście w kraju gdzie ciężko porozumieć się po angielsku to warto mieć przy sobie słownik np. Google Translator. Można także przed wizytą lekarską zapisać sobie w telefonie swoje dolegliwości i objawy.
Zawsze zachowujcie wszystkie rachunki, kopie recepty itd – warto zrobić od razu zdjęcia każdego dokumentu i papierka, który dostaniecie podczas wizyty.

W moim przypadku nie było to nic poważnego. Zwykłe zapalenie dróg oddechowych, ale niestety skutecznie pozbawiło mnie siły do zobaczenia Tokio.
Pamiętajcie jednak, żeby zawsze, ale to zawsze w podróży mieć wykupione ubezpieczenie!

ZOBACZ TAKŻE

4 Comments

  1. Ubezpieczenie w podróży to bardzo ważna rzecz. Nawet jeśli wyjeżdżam tylko do kraju europejskiego to jest to dla mnie podstawa. Na szczęście jeszcze nigdy nie musiałem z niego korzystać i lepiej niech tak pozostanie 🙂
    Dobrze, że u Was wszystko poszło sprawie.
    PS. Fajnie działa ta służba w Japonii.

    1. Ola says:

      Japońska służba zdrowia powinna być stawiana wszędzie jako przykład, że się da 😉 A odnośnie ubezpieczenia to bez tego uważamy, że ani rusz! Musi być w podróży i basta! 😀

  2. Bardzo fajnie i dokładnie rozpisana wizyta, tak to zazwyczaj tu wszystko wygląda 🙂 Mi się jeszcze zdarzyło, że przed spotkaniem z lekarzem poza temperaturą i ciśnieniem mierzyli takim małym urządzonkiem zakładanym na palec poziom tlenu w organizmie 🙂

    1. Ola says:

      Dzięki 😉 Z Twoich ust to komplement nad komplementy 😀 ps. Ja nigdy w życiu nie miałam zakładanego tego urządzenia na palec, ale mam nadzieję, że nie będę miała okazji 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *