BOŚNIA I HERCEGOWINA

Bośnia i Hercegowina – trzy dni w kraju krasu, kajmaku i orientu.

0
(0)

Bośnia i Hercegowina – kraj, który podczas naszej podróży po Bałkanach zaledwie musnęliśmy. Spędziliśmy w nim tylko trzy dni, jednakże były one po brzegi wypełnione pięknymi, naturalnymi widokami oraz miejscami, które mocno wyryły się w naszej pamięci. Pomimo chęci pozostania tam dłużej, nie mieliśmy takiej możliwości. Urlop mijał nam szybko. W dodatku historia ze złapanym w Serbii kapciem, i nieplanowanym uziemieniem na dwa dni, skutecznie pokrzyżowała nasze plany. Ale wrócimy do Bośni i Hercegowiny, chociażby w góry, bo nie darujemy sobie, iż nie byliśmy tam na żadnym trekkingu! 

Poniżej przedstawiamy listę miejsc, które udało nam się zobaczyć podczas pobytu. I szczerze mówiąc, nie widzieliśmy w BiH żadnego miejsca, które mogłoby nam się nie spodobać 🙂

1. Miasteczko Trebinje

Naszym pierwszym przystankiem w Bośni i Hercegowinie było miasteczko Trebinje. Położone jest ono w południowo zachodniej części kraju, tak zwanej Republice Serbskiej. Patrząc na mapę, można rzec, że leży prawie w jednej linii z Dubrownikiem, oczywiście tak w cudzysłowiu.
Przyjechaliśmy tu z Czarnogóry. Aby rozprostować kości po podróży samochodem, wybraliśmy się na spacer nad Jeziorem Trebinje. Miejsce okazało się być niesamowicie urokliwe, ciche, spokojne, a wody jeziora cudownie czyste! Odnieśliśmy także wrażenie, że jesteśmy tam jedynymi turystami.
Głównym celem naszej wędrówki był słynny Most Arstanagia, który przepięknie prezentuje się w otoczeniu całej okolicy. Most ma ciekawą historię. Otóż jego aktualna lokalizacja, to miejsce, do którego most został przeniesiony. Pierwotnie znajdował się około 5 km w górę rzeki. Jednak w latach 1966-1972 z powodu budowy elektrowni wodnej, most został rozebrany i postawiony w innym miejscu.

Z okolicy mostu, widać położoną nieopodal na wzgórzu cerkiew Hercegovacka Gracanica. Do cerkwi niestety się nie wybraliśmy, ponieważ czas nas gonił (musieliśmy jeszcze tego samego dnia dojechać do Mostaru, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg). Jeśli będziecie w tych okolicach to z całą pewnością warto odwiedzić Trebinje.

bośnia

2. Miasteczko Počitelj

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy to Počitelj – urocze miasteczko, pięknie położone nad rzeką Neretwą. Naszym zdaniem miasto najlepiej jest podziwiać z góry 🙂 Dużym plusem jest fakt, że po miasteczku nie można poruszać się żadnymi pojazdami, tylko pieszo, co bardzo wpływa na komfort zwiedzania.
Wybraliśmy się więc na spacer brukowanymi, wąskimi uliczkami i weszliśmy na wzgórze, gdzie ulokowana jest kamienna twierdza, będąca pozostałością po działalności Turków w średniowieczu. Widoki z twierdzy są przepiękne!

Počitelj – widok z kamiennej twierdzy.

Do budowli można wejść i zwiedzić ją od środka. Szczególnie polecamy wdrapać się do baszty. Wprawdzie są to “tylko” kamienne średniowieczne mury, ale za to klimat i widoki z góry są niepowtarzalne. Twierdza turecka zbudowana została w miejscu gdzie wcześniej stał starożytny rzymski zamek, bo to właśnie aż czasów rzymskich sięgają początki historii miasteczka. Jednak rozkwit Počitelj nastąpił dopiero w średniowieczu. Wtedy strategicznie położone miasto (na wzgórzu i nad rzeką) było między innymi siedzibą piratów. Później przechodziło przez ręce Węgrów i Turków, którzy to zbudowali twierdzę, a miasteczku nadali dość orientalnego klimatu. I faktycznie krocząc po Počitelj można poczuć się jak w orientalnej krainie.

Budowlą, która znacznie wyróżnia się na tle pozostałych jest meczet Hadži-Alija wybudowany w 1563 roku. Jednakże z pierwotnej budowli nie zostało już wiele. Meczet został zniszczony podczas wojny bałkańskiej i odbudowany w nieznacznej mierze ze starego materiału. Do meczetu można wejść, niestety my byliśmy w Počitelj już dość późno i meczet był zamknięty. Charakterystyczny budynek to także medresa Sismana Ibrahima Paszy czyli stara szkoła koraniczna. Na jej dachu znajduje się sześć ołowianych kopuł. Jest to najstarszy zabytek tego typu, którym może poszczycić się Bośnia i Hercegowina.
Jeśli tylko będziecie w Počitelj, to wejdźcie w uliczki i dajcie się sobie zgubić w ich gąszczu 🙂 

3. Wodospady Kravica

Trzeci punkt wycieczki po BiH, to jedno z najsłynniejszych miejsc w kraju – Wodospady Kravica, które opadają w dół pięknymi kaskadami wśród drzew, mchu i porostów. Miejsce jeszcze kilka lat temu znane było głównie wśród miejscowej ludności. Jednakże w ostatnich latach zyskało dużą (chyba za dużą) popularność. Stało się jednym z najczęściej i najchętniej odwiedzanych miejsc jakie oferuje Bośnia i Hercegowina. Wręcz mówi się, że Wodospady Kravica są wizytówką kraju

bośnia
Geologiczny aspekt Wodospadów Kravica

Geologicznie i geograficznie jest to bardzo ciekawy twór. Wodospady zlokalizowane są wzdłuż rzeki Trebižat. Kaskady mają wysokość 26-28 metrów, a jezioro do którego wpływa woda z wodospadów ma średnicę około 120 metrów. Powstały one na węglanowym podłożu, gdzie wypływająca spod ziemi woda, wytrąca trawertyny. Tu myślę, że należy się wyjaśnienie, czym są owe trawertyny.

Trawertyny są to skały osadowe, powstałe na skutek ucieczki CO2 z roztworu. Trawertyny zwane inaczej martwicą wapienną powstają wtedy, gdy wody podziemne wypływają na powierzchnię pod zbyt niskim ciśnieniem. W skałach takich znajdują się szczątki roślin i zwierząt, a sama skała zbudowana jest głównie z kalcytu i aragonitu. 

Czy warto zobaczyć wodospady i czego można się spodziewać?

Grupa wodospadów jest objęta ochroną od 1954 roku. Niegdyś pod wodospadami znajdowały się młyny. Obecnie kompleks służy jako atrakcja turystyczna i kąpielisko, które w sezonie jest naszpikowane turystami do tego stopnia, że podziwianie wodospadów w pełnej krasie jest zwyczajnie niemożliwe. Dlatego jeśli chcecie zobaczyć w miarę “dziewiczy” obraz tego miejsca, to polecamy przyjechać albo rano – około godziny 7, albo przed zachodem słońca. “Dziewiczy” ujęłam w cudzysłów, ponieważ plastikowe elementy ulokowane w jeziorze skutecznie psują naturalny krajobraz 🙁
Naszym zdaniem wodospady warto zobaczyć, bo jednak jest to piękny twór, ale wpływ człowieka i cała komercyjna otoczka tego miejsca (bary, mosty, pływalnia) zdecydowanie działa na niekorzyść.

Jak dotrzeć nad wodospady?

Wodospady są ukryte wśród drzew. Z parkingu należy udać się za strzałkami i betonowym chodnikiem zejść w dół. Po drodze znajduje się WC. My będąc tam we wrześniu nie zapłaciliśmy ani za wstęp, ani za parking, ani za WC ponieważ zwyczajnie nikt opłat nie pobierał. Ceny parkingu jakie obowiązują przy wodospadach, dostępne są na zdjęciu poniżej. Dla przykładu: parking dla samochodu osobowego to koszt 4.60 PLN za godzinę lub 14 PLN za cały dzień.

4. Mostar

Jadąc do Mostaru nie mieliśmy żadnych oczekiwań. Słyszeliśmy o tym mieście od wielu osób i obawialiśmy się, że może być przereklamowane. Jakże nas ucieszył fakt, że bardzo się myliliśmy i nasze obawy były zupełnie bezpodstawne. Dotarliśmy do Mostaru późnym wieczorem. Szybko zameldowaliśmy się w hotelu, który okazał się być świetnie zlokalizowany – zaledwie kilka minut od słynnego Starego Mostu. Ruszyliśmy na poszukiwania kolacji i cudownym zbiegiem okoliczności trafiliśmy do małej knajpki Tima – Irma. Knajpka serwuje tak pyszne jedzenie, że z czystym sumieniem Wam polecamy 🙂 Szczególnie polecamy dania z serem „kajmak”! Toż to jest niebo w gębie! Do tego właścicielka lokalu to bardzo sympatyczna i rozgadana osoba, która zaraża każdego pozytywną energią. Mało tego! Przy wyjściu obdarowuje gości butelką piwa! Idźcie koniecznie! A jeśli będzie kolejka, to poczekajcie na stolik, bo naprawdę warto!

bośnia

Mostar bardzo nas urzekł, i okazał się być niesamowicie klimatycznym miasteczkiem. Pomimo sezonu, rano, około godziny 8 kiedy wyszliśmy na kawę, miasto świeciło pustkami. Zupełnie nie spodziewaliśmy się tego, że w tak popularnym miejscu będziemy w stanie swobodnie i bez tłumów zwiedzać miasto. A szczytem szczytów był fakt, że Stary Most mieliśmy tylko dla siebie! Do głowy by nam nie przyszło, że będzie taka opcja, a jednak! Turyści zaczęli pojawiać się na mieście około godziny 9, także do tego czasu, jeśli tylko macie ochotę – miasto jest Wasze 🙂

Spacerując ulicami Mostaru można poczuć się jak w średniowieczu. Takie obrazki znaliśmy tylko z filmów. Odgłosy budzącego się do miasta życia. Rozmowy lokalnych sprzedawców, którzy układali swoje towary przed sklepem, zapach świeżo parzonej kawy, stukot butów podczas przemierzania brukowanych uliczek. I widoki na przepiękne kamienice, rzekę Neretwę i meczet Mehmeta Paszy.

bośnia
Mostar – krótka historia miasta

Nazwa miasta pochodzi od słowa mostari, które oznacza „strażników mostu”. To właśnie kamienny most, który jest wizytówką miasta to najważniejszy zabytek Mostaru. Stary Most wybudowano w XVI wieku za czasów osmańskich. Był symbolem pojednania wschodu i zachodu, chrześcijaństwa z islamem oraz katolickich Chorwatów z prawosławnymi Serbami. Niestety podczas wojny bośniackiej w 1993 roku, został on z premedytacją zniszczony przez chorwacką armię. Całe szczęście, dwa lata później z pomocą UNESCO oraz Banku Światowego, rozpoczęła się odbudowa mostu. Dziś na moście widnieje tabliczka pamiątkowa z napisem „don’t forget ’93”.
Naszym zdaniem, Mostar to miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić podczas pobytu w BiH.

5. Blagaj

To Oddalone od Mostaru około 12 km miasteczko zwabiło nas obietnicą dzikości oraz faktu, że podobno jest mało znane. Nie podzielamy tej opinii absolutnie, ponieważ w Blagaju było naprawdę sporo ludzi. Także krążące opinie odnośnie braku sławy tego miejsca są zdecydowanie przeterminowane 🙂 Nie zmienia to faktu, że miasteczko jest warte uwagi i jeśli będziecie w Mostarze to polecamy je przy okazji odwiedzić.

Żródło rzeki Buny
bośnia

Blagaj słynie głównie z jaskini krasowej, w której swoje źródła ma rzeka Buna będąca dopływem Neretwy. Źródło jest jednym z najsilniejszych w Europie. Fakt ten sprawia, że zamiast małego cieku wodnego jakiego można się spodziewać, z jaskini wypływa krystalicznie czysta i szeroka rzeka. Źródło, które zlokalizowane jest oczywiście na wapiennym podłożu, poprawnie określane jest jako wywierzysko, czyli bardzo wydajne źródło krasowe. Aby zobaczyć źródło trzeba wpłynąć wynajętym pontonem do jaskini – niestety z zewnątrz nie widać wywierzyska 🙁

Tuż przy jaskini znajduje się Sufijska Tekija czyli klasztor derwiszów, który wybudowany został w 1470 roku. Wciśnięty w wapienne skały okalające jaskinię, prezentuje się nad wyraz dostojnie. Klasztor można zwiedzić bez żadnych opłat. Należy mieć odpowiednie ubranie – zakryte nogi i ramiona, a kobiety muszą mieć zakryte włosy. My zwiedzania nie mieliśmy w planie, ponieważ zależało nam głównie na zobaczeniu walorów naturalnych tego miejsca 🙂

Jak dojechać w okolice wywierzyska?

Kiedy już znajdziemy się w mieście Blagaj mamy dwie opcje. Pierwsza to zaparkowanie samochodu na jednym z płatnych parkingów w mieście i pokonanie pieszo około 500 metrów. Druga to podjechanie na parking, który znajduje się blisko klasztoru. Jednak weźcie pod uwagę, że w drugiej opcji będziecie poruszać się w żółwim tempie. Trzeba do klasztoru dojechać wąską drogą na której mieści się zaledwie jedno auto, ponadto jedzie się wśród pieszych podążających do wywierzyska. Naszym zdaniem lepiej wybrać opcję numer jeden.

6. Konjic

Konjic to miasto, które leży u stóp Gór Dynarskich. Zatrzymaliśmy się tu tylko na obiad i krótki spacer. Jednakże widok majaczących w oddali szczytów górskich zakuł nas w serce. Niestety nie było tym razem czasu na trekking. Dlatego też mamy mocne postanowienie, że jeśli tylko będzie ku temu okazja to wracamy w te okolice! W Konjic zjedliśmy bardzo dobry obiad nad rzeką, w restauracji Han. Podczas obiadu towarzyszyły nam sympatyczne kociaki, które są dokarmiane przez miejscowych i turystów. Jeden z nich był taką przylepą, że zasnął Grześkowi na kolanach 🙂
Miejsce z czystym sumieniem polecamy, bo karmią tu bardzo dobrze. Do tego lokalizacja restauracji jest dużym plusem. Stoliki ustawione są tuż nad brzegiem Neretwy gdzie po drugiej stronie rzeki stoją kamienice i meczet.

Widok z restauracji Han

W Konjic przeszliśmy się na spacer nad rzeką, w stronę kamiennego mostu – najsłynniejszej budowli w mieście. Most jest de facto rekonstrukcją pierwotnego mostu, który wybudowano za czasów panowania tureckiego w latach 1682/83. W marcu 1945 roku most został zniszczony przez niemiecką armię. Po wybuchu przetrwały tylko pomosty stojące. W 1962 roku umocniono je konstrukcją z żelbetonu. Natomiast w latach 2003 – 2009 most został całkowicie zrekonstruowany.

7. Jablanica

Miasto, które słynie głównie ze zwycięskiej Bitwy nad Neretwą. Bitwa miała miejsce w roku 1943. Była jedną z największych bitew partyzantów na terenie ówczesnej Jugosławii. Wzięło w niej udział około 20 000 partyzantów, z czego połowa zginęła lub została zabrana do niewoli. Pozostałe 10 000 osób, zdołało przejść przez most nad rzeką Neretwą, i skierować się w stronę Czarnogóry. Podczas bitwy most zniszczyli Niemcy. Dziś w miejscu starego, zniszczonego mostu stoi filmowa rekonstrukcja tej budowli. Warto wiedzieć, że most został użyty jako rekwizyt do filmu „Bitwa nad Neretwą”, który nakręcony został w 1969 roku. Był on nominowany do Oscara, jednocześnie był jedną z największych jugosławiańskich superprodukcji.

W Jablanicy znajduje się Muzeum Bitwy nad Neretwą, w skład którego wchodzi właśnie zawalony most, a także lokomotywa parowa wraz z jednym wagonem. Imponujące są również widoki, które rozciągają się za lokomotywą – piękny, monumentalny masyw Prenji. Nas ten widok ponownie utwierdził w przekonaniu, że do Bośni i Hercegowiny wrócimy któregoś dnia na trekking 🙂 Miasto jest dobrą bazą wypadową w góry, jednakże jeśli nie planujecie wycieczek, a i tak będziecie w pobliżu to warto tu zajrzeć. Widoki są przepiękne!

8. Jajce

Miejsce, w którym chcieliśmy głównie zobaczyć wodospad na rzece Pliva. Przyjechaliśmy tu już bardzo późnym popołudniem i pozytywnym zaskoczeniem był brak turystów i tłoku w mieście.
Wodospad w Jajcach ma 23 metry wysokości i znajduje się praktycznie w centru miasta. Podziwiać można go z góry, a także z dołu.

Jajce – widok na wodospad z lotu ptaka

Niestety ze względu na późną porę, wejście na platformę zlokalizowaną u stóp wodospadu było już zamknięte. Mogliśmy za to swobodnie podziwiać kaskady wodospadu z góry.
Udaliśmy się również na spacer w stronę zamku, który góruje nad miastem. Zamek niestety był już zamknięty, jednak spacer sam w sobie należał do przyjemnych. Miasteczko jest bardzo przytulne. Wąskie, brukowane uliczki, mili mieszkańcy, piękne widoki na okoliczne wzgórza. Spacerując można podziwiać ruiny romańskiego kościoła św. Marii i dzwonnicę św. Łukasza.

Ponadto warto rozejrzeć się dookoła i rzucić okiem na tradycyjne, muzułmańskie domy. Wyróżnia je węższy, zbudowany z kamienia parter, i szersze, jasne piętro.
Ciężko powiedzieć czy tak samo urokliwie, Jajce wyglądają w szczycie sezonu turystycznego, ale nam to senne miasteczko bardzo przypadło do gustu 🙂

9. Park Narodowy Una

Park Narodowy Una to ostatnie miejsce, które odwiedziliśmy w Bośni i Hercegowinie. Leżący w północno zachodniej części kraju, na granicy z Chorwacją park, jest jednym z najpiękniejszych miejsc jakie widzieliśmy podczas pobytu. Otwarty został w 2008 roku, i jest najmłodszym parkiem narodowym w Bośni i Hercegowinie. Ponadto jest świetną, tańszą alternatywą dla Jezior Plitwickich w Chorwacji.

Wielki Wodospad na Unie

Zwiedzanie parku rozpoczęliśmy od dojazdu do miejscowości Martin Brod. W tym miejscu chcieliśmy zobaczyć Wielki Wodospad na Unie. Po zaparkowaniu samochodu udaliśmy się w stronę rzeki i przeszliśmy przez charakterystyczny wiszący most z czerwonymi przęsłami. Można z niego podziwiać krystalicznie czyste wody rzeki, a także charakterystyczne wapienne kaskady oraz bujną, zieloną roślinność. Przed wejściem nad wodospad znajduje się kasa biletowa. Wstęp dla osoby odrosłej to 2 KM (4.60 PLN). Do wodospadu prowadzi ścieżka oraz drewniane kładki. Dostępne są także platformy widokowe, z których podziwiać można kaskady wodospadu.

Bośnia i Hercegowina – Wieki Wodospad na Unie

Kolejnym punktem naszej wizyty w Parku Narodowym Una był most zlokalizowany nad miejscem, gdzie łączą się rzeki Una i Unac. Sceneria dookoła jest naprawdę ładna. Z resztą, gdzie nie spojrzeć, tam płynie krystalicznie czysta woda, bądź pojawiają się zielone wzgórza.

Wodospad Štrbački buk

Po krótkiej przerwie na postój obok mostu, kierujemy się nad najsłynniejszy tutejszy wodospad Štrbački buk. Aby do niego dotrzeć, należy między innymi pokonać 8 km odcinek szutrowej drogi, która biegnie równolegle do rzeki Uny. Jadąc asfaltem nagle na drodze pojawia się znak „kraj asfalta”, i zaczyna prawdziwy offroad – przynajmniej dla nas, ponieważ podróż odbywamy Mazdą MX5. Przejechanie tego odcinka trasy zajmuje nam prawie godzinę… jedziemy bardzo, bardzo powoli, a dodatkowo co jakiś czas musimy się zatrzymać aby uniknąć uderzenia kamieniami, które wypadają spod kół rozpędzonych kierowców.

bośnia

Docieramy w końcu do kasy biletowej, gdzie kupujemy bilety wstępu nad wodospad. Przy okazji prosimy o pozwolenie na lot dronem na terenie parku. Strażnicy bez problemu zezwalają nam na użycie drona, co bardzo nas cieszy 🙂 Jedziemy jeszcze kawałek szutrową drogą, aż docieramy do bezpłatnego parkingu, który zlokalizowany jest nieopodal wodospadu.
Aby dotrzeć nad Štrbački buk należy kierować się w stronę rzeki. Nad sam wodospad i okolice prowadzi drewniana kładka z poręczą. Sa tu także wybudowane drewniane pomosty i altany, z których można podziwiać kaskady wodospadu.

Widok wodospadu jest imponujący i już wiemy, że żmudna jazda szutrową drogą była tego warta 🙂 Štrbački buk jest faktycznie pięknym wodospadem. Spływa kaskadami z wysokości 25 metrów. Zlokalizowany na rzece Una, na granicy Chorwacko Bośniackiej jest wspaniałym przykładem form krasowych oraz miejscem, które zdecydowanie warto odwiedzić.

bośnia
Štrbački buk
Štrbački buk

Przy okazji wizyty nad wodospadem, trafiamy na przygotowania do raftingu. Mamy możliwość zobaczenia jak grupy śmiałków zmagają się z siłami natury. Ku rozbawieniu wszystkich osób zgromadzonych przy wodospadzie, jeden z pontonów od razu po wystartowaniu i spadku z pierwszej kaskady, ląduje do góry nogami 🙂 Jeśli jesteście zainteresowani raftingiem w tym miejscu, to zerknijcie na jedną z ofert. Tu dla przykładu http://www.raftinguna.com/prices-rafting-on-the-river-una. Możecie także zerknąć na oficjalną stronę parku.

Podsumowanie i noclegi w BiH

To już koniec naszej przygody w Bośni i Hercegowinie. Naturalne atrakcje kraju, a także małe, urocze miasteczka bardzo nam się spodobały. Tym samym wiemy, że jeśli tylko będzie ku temu okazja, to do BiH wrócimy. Powyższa relacja jest z września 2019 roku.

Poniżej przedstawiamy Wam miejsca, w których spaliśmy podczas pobytu.

  • Mostar – hotel z parkingiem w centrum miasta.
  • Kulen Vakuf w okolicy Parku Narodowego Una

Mapa

Na mapie zaznaczone są wymienione w tekście miejsca + knajpki oraz punkty widokowe.

Jeśli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś dać wyraz docenienia naszej pracy, prosimy abyś zostawił nam komentarz 🙂 Miło nam będzie jeśli udostępnisz wpis lub polubisz nasze profile w mediach społecznościowych 🙂

Jak oceniasz przydatność tego wpisu?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić ten wpis.

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak dotąd brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.

2 Comments

  1. Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż 🙂 Pozdrawiamy!

    1. Dzięki! Chętnie byśmy się tam teraz wybrali. Szczególnie na górskie szlaki! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *