Dolina Pięciu Stawów – opis szlaku

Dolina Pięciu Stawów
5
(4)

Dolina Pięciu Stawów, to jedno z najpopularniejszych miejsc w Tatrach. Nic dziwnego – otoczenie doliny jak i ona sama są przepiękne. Znajduje się w niej najwyżej położone schronisko górskie w Tatrach, którego bogata historia przyciąga wielu turystów. Proponowana trasa jest idealna na tatrzańską letnią rozgrzewkę, a także na spokojne wyjście na szlak jesienią czy wiosną. Zimą należy bezwzględnie pamiętać o zagrożeniu lawinowym i zapoznać się z komunikatami TOPR, a także z zimową wersją trasy do schroniska.

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza – Dolina Roztoki

Wędrówkę rozpoczynamy w Palenicy Białczańskiej. Asfaltową trasą kierujemy się ku Wodogrzmotom Mickiewicza. Trasa jest bardzo łatwa i delikatnie pnie się pod górę. Warto jednak pamiętać aby zawsze być odpowiednio przygotowanym, bez względu na to czy idziemy do Morskiego Oka czy wybieramy się wyżej. Warunki atmosferyczne w górach mogą zmienić się bardzo szybko. Ponadto zimą zdecydowanie warto na asfaltówce mieć odpowiednie obuwie. Droga pokryta jest warstwą lodu i śniegu. O upadek więc nie jest trudno! Latem natomiast pamiętajcie o zabraniu zapasu wody – w upalne dni jest naprawdę gorąco!

Wodogrzmoty Mickiewicza

Marsz do Wodogrzmotów Mickiewicza zajmuje około 35 minut. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza znajduje się most wybudowany w 1900 roku. Był on swego czasu uważany za wybitne dzieło drogownictwa.
Z mostu można podziwiać Pośredni Wodogrzmot. Wodogrzmoty znajdują się na progu skalnym, w miejscu, gdzie Dolina Roztoki schodzi do Doliny Białki. Ciekawostką jest, że Adam Mickiewicz nigdy w Tatrach nie był i nie jest z nimi w jakikolwiek sposób związany. A jednak ma tu „swoje” wodospady. Wszystko za sprawą tego, że wodospady wcześniej nosiły nazwę “Grzmoty” od huku, który da się słyszeć w ich pobliżu. Natomiast Mickiewicz pojawił się w nazwie z inicjatywy Towarzystwa Tatrzańskiego, które z okazji sprowadzenia prochów wieszcza na Wawel, nadało w 1891 roku wodospadom taką nazwę.

Dolina Roztoki

Od Wodogrzmotów Mickiewicza skręcamy w prawo na zielony szlak, który poprowadzi nas Doliną Roztoki aż nad Wielką Siklawę. Trasa wiedzie początkowo przez las, a my dość szybko nabieramy wysokości. Po lewej stronie wznosi się Czuba. Po prawej gmach Wołoszyna wraz ze Skalistą Turnią nad Szczotami. I tu ciekawostka: stoki Skalistej Turni porośnięte są reliktowym drzewostanem modrzewiowo-limbowym. Jest to także główne siedlisko rodzimego modrzewia w Tatrach.

Dalsza trasa wiedzie raz pod górę, raz w dół. Przecinamy Potok Roztoka. Po prawej stronie odsłania się widok na Wołoszyn i zniszczony przez lawiny i wiatry las. Docieramy do Nowej Roztoki gdzie znajduje się drewniany szałas. Kolejno znów przechodzimy przez mostek i wznosimy się już ku górze. Po drodze mijamy dolną stację kolejki towarowej. Powstanie kolejki bardzo ułatwiło transport towarów do schroniska. Zbudowana przez Andrzeja i Józefa Krzeptowskich kolejka, po kilku modernizacjach służy do dziś.
Docieramy do rozstaju szlaków. W lewo skręca szlak czarny, który zakosami doprowadzi nas prosto do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Tu warto pamiętać, że zimą, ze względu na zagrożenie lawinami szlak ten jest zmodyfikowany i prowadzi inaczej niż latem! Wariant zimowy prowadzi na wprost, przez kosówkę, a trasa wytyczona jest tyczkami.

Skrzyżowanie szlaków i Wielka Siklawa

My jednak nie skręcamy tu w lewo, ale idziemy prosto wciąż zielonym szlakiem ku największemu wodospadowi w Tatrach. Jeśli spojrzymy na prawo to zobaczymy Przełęcz Krzyżne i Buczynowe Turnie. Po chwili marszu docieramy do wylotu Zadniego Litworowego Żlebu. Tu stoi mała elektrownia, która zasila schronisko w Dolinie Pięciu Stawów. Powstała ona w latach 2010-2011 i znacznie usprawniła działanie schroniska.

Maszerując dalej dość szybko nabieramy wysokości i docieramy do Bacowej Wanty, czyli skały, przy której według podań bacowie rozliczali się z gazdami. Szlak podczas naszej wędrówki jest mocno pokryty śniegiem i lodem. Dlatego też raczki lub raki są tu mocno wskazane, a moim zdaniem niezbędne dla bezpieczeństwa! Będąc przy Bacowej Wancie warto zerknąć w prawo, w stronę Krzyżnego i Burzynowej Dolinki, z której progu spada piękna Siklawica Buczynowska. Podchodzimy jeszcze chwilę pod górę, a następnie przechodzimy przez Wrótka i docieramy nad Wielką Siklawę.
Wielka Siklawa ma około 70 metrów wysokości i wypływa z Wielkiego Stawu. Jest największym wodospadem zarówno w Tatrach jak i w Polsce. 

Szlak prowadzi nas na lewo od wodospadu i tu zdecydowanie warto wiedzieć, że zimą jest on bardzo oblodzony. Raczki bądź raki są koniecznie! Fragment ten składa się z wygładzonych przez lodowiec skał i nazywany jest „Danielkami”. Nadano mu taką nazwę, ponieważ w grudniu 1924 roku, pośliznął się tu i wpadł do wody przewodnik Jan Gąsienica Daniel. Poniósł śmierć na miejscu. Oczywiście podczas planowania wędrówki zimą należy zapoznać się z komunikatami lawinowymi TOPR, a dla bezpieczeństwa wybrać trasę wspomnianym wcześniej wariantem zimowym.

Dolina Pięciu Stawów

Od Wielkiej Siklawy podchodzimy jeszcze kawałek pod górę. Przekraczamy próg skalny i przed oczami pojawia się Dolina Pięciu Stawów, a my stajemy nad brzegiem Wielkiego Stawu. To właśnie stąd wypływa Potok Roztoka, wzdłuż którego dotąd maszerowaliśmy. 
Stojąc nad brzegiem Wielkiego Stawu można pójść w kierunku słynnej „Piątki” czyli Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Można także pójść wyżej szlakami, które poprowadzą nas na Krzyżne, Kozi Wierch, Kozią Przełęcz czy Zawrat. Z drugiej strony natomiast można kierować się na Miedziane i żółtym szlakiem pójść na Szpiglasowy Wierch.

Nawet jeżeli nie planujecie wyjścia w wyższe partie Tatr, to z całą pewnością warto przejść się w stronę Czarnego Stawu i podziwiać piękno natury, którym Dolina Pięciu Stawów raczy turystów o każdej porze roku. Po drodze jest duże prawdopodobieństwo spotkania pasących się kozic. Kozice uwielbiają te tereny. Szczególnie upodobały sobie stoki Miedzianego.

W drodze powrotnej zajrzeć warto do schroniska i skosztować słynnej szarlotki, która pieczona jest od pokoleń według przepisu Marii Krzeptowskiej.
Od schroniska kierujemy się czarnym szlakiem, aż do skrzyżowania ze szlakiem zielonym. Po prawej stronie góruje nad nami Opalony Wierch, w poprzek którego biegnie niebieski szlak przez Świstówkę Roztocką do Morskiego Oka. Trasa czarnym szlakiem wije się stromo w dół, a my bardzo szybko tracimy na wysokości. Przed oczami widać masyw Wołoszyna, a także wyraźnie odznaczający się szlak na Krzyżne. Od rozwidlenia szlaków kierujemy się szlakiem zielonym w dół Doliny Roztoki i docieramy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Stamtąd już asfaltem wracamy na parking przy Palenicy Białczańskiej.

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, to żywa legenda. Od początku swojego istnienia prowadzone jest przez rodzinę Krzeptowskich. Najpierw przez Marię i Andrzeja, później przez ich synów Józefa i Andrzeja, a obecnie przez wnuczki założycieli Marię i Martę.
Schronisko to jest najwyżej położonym schroniskiem górskim w Polsce (1671 m n.p.m.), a ponadto jest jedynym schroniskiem po polskiej stronie Tatr, do którego nie prowadzi bezpośrednia droga dojazdowa. Dlatego właśnie maszerując Doliną Roztoki mija się dolną stację kolejki towarowej. Od początku funkcjonowania kolejki, aż do dziś, transport dzieli się na trzy etapy. Pierwszy etap to dostarczenie towaru samochodem pod Wodogrzmoty Mickiewicza. Drugi etap, to przewóz towaru traktorem lub quadem pod dolną stację kolejki. Trzeci etap, to transport towaru kolejką do górnej stacji, która znajduje się przy schronisku. Przeładunek odbywa się ręcznie. Z pewnością każdy, kto wędruje czarnym szlakiem do/ze schroniska zauważy górną stację, a obok niej wózki do przewozu ładunków.

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów wybudowano nad brzegiem Przedniego Stawu. Oferuje 67 miejsc noclegowych. Pełna oferta dostępna jest na oficjalnej stronie schroniska. Jeśli interesuje Was historia schroniska, to polecam Wam lekturę książki „Pięć Stawów – dom bez adresu”, której autorką jest Beata Sabała – Zielińska. Książkę kupicie np. w Empiku lub na Allegro.

Dolina Pięciu Stawów – widoki z okolicznych szczytów

Dolina Pięciu Stawów – informacje praktyczne

Trudność trasy w naszej ocenie – łatwa, ale wymagająca kondycji fizycznej.
  • Parking na Palenicy Białczańskiej kosztuje 35 PLN za auto osobowe, a także za motor. Aby mieć pewność, że będzie wolne miejsce, polecam dokonać zakupu on-line lub przez aplikację SkyCash.
  • Bilet wstępu do TPN to koszt 7 PLN za bilet normalny, 3.5 PLN za bilet ulgowy. Aby uniknąć kolejek przy kasach polecam zakupić bilet on-line lub przez aplikację SkyCash.
  • Trasa latem należy do łatwych, jednakże kondycja fizyczna zdecydowanie się przyda.
  • Zimą Dolina Pięciu Stawów bywa ze względu na warunki atmosferyczne trudno dostępna. Zdarza się, że Schronisko jest odcięte od świata na 2-3 tygodnie.
  • Przed wyjściem koniecznie sprawdźcie prognozę pogody!
  • Na wędrówkę zdecydowanie należy ubrać odpowiednie w góry obuwie, a zimą wyposażyć się w raczki lub raki. Szlaki bywają mocno oblodzone.

Mapa

Szukasz noclegu pod Tatrami?
Miło nam będzie jeśli zarezerwujesz swój nocleg poprzez naszą stronę. Dzięki temu zyskamy kilka groszy na prowadzenie i udoskonalanie naszego bloga  🙂
Dziękujemy i mamy nadzieję, że nasze treści są pomocne przy planowaniu Twoich wędrówek!  
Udanego pobytu i pięknych wspomnień!
Booking.com

Jak oceniasz przydatność tego wpisu?

Kliknij gwiazdki, aby ocenić ten wpis.

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 4

Jak dotąd brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

I accept the Privacy Policy