Kościelec — wspaniały szczyt, który swoim kształtem wyróżnia się na tle otaczających gór. Szlak zdecydowanie dla osób doświadczonych w górach, bez lęku wysokości, niewrażliwych na ekspozycję oraz o bardzo dobrej kondycji fizycznej.
Kuźnice — Przełęcz między Kopami
Wędrówkę rozpoczynamy w Kuźnicach. Niebieskim szlakiem przez Boczań, lub żółtym przez Dolinę Jaworzynki kierujemy się do Przełęczy między Kopami. Wędrówka na tym odcinku zajmuje około 50 minut. Zazwyczaj, idąc w stronę Przełęczy między Kopami i Hali Gąsienicowej wybieram do podejścia szlak niebieski. W moim odczuciu jest on o wiele przyjemniejszy do podchodzenia niż żółty szlak przez Dolinę Jaworzynki.
Szlak przez Boczań pnie się dość jednostajnie pod górę, w przeciwieństwie do żółtego szlaku, który najpierw wiedzie po płaskim terenie, a następnie stromo pnie się pod górę. Oczywiście ile ludzi, tyle opinii, dlatego warto podczas wędrówek ku Hali Gąsienicowej sprawdzić, którym wędruje nam się lepiej 🙂

Dla mnie niebieski szlak przez Boczań ma jeszcze jeden plus — jest bardziej widokowy. Po wyjściu ponad granicę lasu towarzyszą nam cały czas piękne widoki na tatrzańskie szczyty, Zakopane i okoliczne miejscowości, a także Gorce czy Beskid Żywiecki z doskonale widoczną Babią Górą.

Trasa niebieskim szlakiem przez Boczań — na zdjęciu jeszcze przed remontem. 
Trasa po remoncie w 2019 roku. 
Przełęcz między Kopami — w oddali Giewont.

Przełęcz między Kopami — Murowaniec

Z Przełęczy między Kopami (1499 m n.p.m), gdzie krzyżują się szlaku z Kuźnic, kontynuujemy wędrówkę niebieskim szlakiem do Hali Gąsienicowej (1514 m n.p.m) i Schroniska Murowaniec (1500 m n.p.m). Przejście tej trasy zajmuje nam około 20 minut. Podczas wędrówki otwierają się coraz bardziej rozległe widoki na otoczenie Doliny Czarnej Gąsienicowej, Doliny Zielonej Gąsienicowej oraz na fragment Tatr Zachodnich, które od Tatr Wysokich rozdziela doskonale widoczna, Przełęcz Liliowe.
W po dotarciu do schroniska Murowaniec można zrobić sobie przerwę na posiłek, skorzystanie z toalety, a także na uzupełnienie zapasów wody.
Murowaniec — Czarny Staw Gąsienicowy
Ze schroniska kierujemy się niebieskim szlakiem w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego. Wędrówka zajmuje kolejne 20-25 minut.
Podejście delikatnie pnie się pod górę. Podczas wędrówki możemy podziwiać otoczenie Czarnego Stawu Gąsienicowego. Między innymi takie szczyty jak Kościelec, Granaty, Kozi Wierch. Ostatnie podejście na szlaku nad Czarny Staw Gąsienicowy jest bardziej strome niż dotychczas przebyta trasa z Murowańca. Po jego pokonaniu naszym oczom ukazuje się Czarny Staw Gąsienicowy (1620 m n.p.m).


Czerwiec i jedyny płat śniegu na niebieskim szlaku z Murowańca. 
Zbliżenie na majestatyczną sylwetkę Kościelca.

Czarny Staw Gąsienicowy — Karb
Znad Czarnego Stawu Gąsienicowego ruszamy w prawo czarnym szlakiem na Karb. Szlak jest wymagający kondycyjnie. Jednakże idzie się po nim bardzo dobrze, a dodatkowym plusem jest fakt, że bardzo szybko nabieramy wysokości. Tym samym odsłaniają się przed nami coraz piękniejsze panoramy. Ponadto kamienne stopnie na szlaku są „wygodne” i brak tu trudności technicznych. Pokonując ten odcinek trasy, po lewej stronie roztacza się piękny widok na Czarny Staw Gąsienicowy i otulające go szczyty.
Uwaga! Osoby z lękiem wysokości lub przestrzeni mogą mieć problem z pokonaniem tej trasy! Dlatego jeśli ktoś ma obawy, czy będzie w stanie pokonać ten odcinek, to polecam rozważyć wejście na Przełęcz Karb od strony Doliny Zielonej Gąsienicowej.

Po wejściu na grań Małego Kościelca (1866 m n.p.m) po naszej prawej stronie roztacza się widok na Zielone Stawy Gąsienicowe. Warto się tu na chwilę zatrzymać i podziwiać widoki całą okolicę. Jak na dłoni widać Kościelec, Świnicę, Świnicką Przełęcz, Pośrednią i Skrajną Turnię, Przełęcz Liliowe, Kasprowy Wierch czy Giewont.


Czerwiec 2019 
Czerwiec 2020 
Szlak zaliczany jest do trudnych tatrzańskich szlaków ze względu na dużą ekspozycję, elementy wspinaczki i brak jakichkolwiek sztucznych zabezpieczeń.
Karb — Kościelec opis szlaku
Początkowo szlak prowadzi przez rumowisko skalne oraz po wygodnych kamiennych stopniach. Już na początku pnie się dość mocno pod górę. Powoli zaczyna się wędrówka zakosami i przejścia po dość płaskich skalnych płytach, które z początku mogą wydawać się gładką ścianą.
Jednak nie ma tu żadnych trudności technicznych, jest natomiast duża ekspozycja. Jeśli nie masz lęku wysokości i nie boisz się ekspozycji, to nic Ci nie grozi i będzie to dla Ciebie sama przyjemność.
Pierwszy skalny kominek
Maszerujemy dalej i docieramy do pierwszego komina, którego przejście wbrew pozorom jest łatwe. Skały są tak ułożone, że bez problemu można się wspiąć i zawsze jest gdzie postawić stopę. Ten skalny komin jest pierwszym z trzech punktów na szlaku, gdzie dominują elementy wspinaczki i należy użyć rąk. Należy tu oczywiście zachować jak największą ostrożność! Na spokojnie, z rozwagą należy wybrać miejsca, gdzie się chwycić.
Drugi skalny kominek
Kolejno znów czeka na nas odcinek szlaku, który może wydawać się płaską kamienną płytą. Jednak w rzeczywistości jest to wygodna ścieżka i przejście po niej nie sprawia żadnych trudności. Wędrujemy dalej, po kilku minutach czeka na nas kolejne przejście — komin gdzie znów musimy pomóc sobie przy użyciu rąk. Ten fragment także nie jest trudny i bez problemu można sobie poradzić. Wystarczy dobrze zaplanować ruchy i zobaczyć, gdzie najwygodniej będzie nam postawić stopę. Spokojna analiza i przemyślane ruchy pozwolą bez problemu przejść ten fragment szlaku.

Drugi skalny komin na szlaku 
Drugi skalny komin na szlaku
Stroma ściana i ostatnia prosta na szczyt
Idziemy kawałek dalej i przed nami wyłania się prawie pionowa ściana, po której należy się wspiąć. Jest to ostatnia prosta na szczyt. W tym miejscu jest dość wąsko, należy więc zachować ostrożność i spokojnie czekać na swoją kolej.
Szlak prowadzi w lewo — jest tam jednak zator, ponieważ ludzie schodzą ze szczytu. W tym miejscu można się bez problemu wspiąć. Po pokonaniu tego komina naszym oczom ukazuje się szczyt Kościelca — jesteśmy na miejscu.
Szczyt Kościelca 2155 m n.p.m
Dotarcie na szczyt zajęło nam 35 minut i nie sprawiło żadnych trudności. Szlak był suchy, a warunki mieliśmy idealne. Na szczycie jest sporo miejsca i można wygodnie się rozsiąść. Widoki są wspaniałe. Widać pięknie szczyty od Giewontu przez Kasprowy Wierch, Świnicę aż do Granatów. Z obu stron rozciąga się widok na Dolinę Czarną Gąsienicową oraz Zieloną Dolinę Gąsienicową. W oddali pokazują się także Słowackie szczyty.

Kościelec panoramy ze szczytu
Trasa powrotna
Schodzimy tym samym szlakiem do przełęczy Karb




















