GORCE GÓRY TURBACZ

Turbacz zielonym szlakiem z Kowańca

Zielony szlak z Kowańca to nasza ulubiona trasa piesza na Turbacz.
Szlak nie jest bardzo trudny – taki w sam raz aby się zmęczyć i chłonąć zarazem magię gór.
Przy okazji można podziwiać fenomenalne widoki na panoramę Tatr i Beskidów.

Parking

Wędrówkę na Turbacz rozpoczynamy w Nowym Targu od parkingu pod Długą Polaną w Kowańcu. Parking znajduje się około 500 m powyżej kościoła Matki Bożej Anielskiej w Kowańcu. Jest bezpłatny.
Można także spróbować zaparkować wyżej, ale nie zawsze będzie miejsce w zatoczkach parkingowych.

Początek szlaku

Ruszamy z parkingu i idziemy szosą, mijamy po prawej stronie ośrodek narciarski Długa Polana. Maszerujemy aż do zabudowań i tam zaczyna się zielony szlak. Idziemy wzdłuż płotu, przechodzimy przez mostek nad potokiem i ruszamy pod górę.

Las, polany, krokusy i samochody terenowe

Początkowo szlak prowadzi przez las i pnie się cały czas w górę (zimą jest to dość śliski i mocno oblodzony odcinek!). Kolejno mijamy pierwszą polanę i prywatne domy. W kwietniu na polanach pod Turbaczem można podziwiać piękne fioletowe krokusowe dywany.

UWAGA!
Na tej trasie często można spotkać jeżdżące samochody terenowe. Jest to także droga dojazdowa do prywatnych posesji. Drewniane tablice na trasie informują turystów, że : “Te tereny od rzeki Dunajec aż do schroniska na Turbaczu stanowią własność prywatną mieszkańców wsi Waksmund, którą mieszkańcy udostępniają na potrzeby ruchu turystycznego. W związku z powyższym na drogach (szlakach turystycznych) można spotkać mieszkańców wsi (właścicieli działek) którzy mogą poruszać się pojazdami zmechanizowanymi w celu prowadzenia gospodarki leśnej i dojazdu do swoich własności do czego są uprawnieni.”

Idziemy dalej. Po naszej prawej stronie roztaczają się wspaniałe widoki na panoramę Tatr. Idziemy na zmianę przez las i kolejne polany – Brożek i Sralówkę. Szlak łagodnie pnie się pod górę. Nie ma tu żadnych trudności technicznych. Jedynym problemem mogą być czasem powalone drzewa (w kwietniu 2019 drzew było całkiem sporo).

Końcówka szlaku i wejście na szczyt

Mijamy Bukowinę Waksmundzką, Wisielakówkę, Długie Młaki i dalej idziemy w stronę Schroniska pod Turbaczem. Podejście pod schronisko jest trochę strome, ale jest to krótki odcinek szlaku. Od schroniska na szczyt Turbacza prowadzi czerwony szlak i wędrówka zajmuje 10 minut.

Schronisko pod Turbaczem

Schronisko pod Turbaczem oferuje bazę noclegową, restaurację (można płacić kartą) oraz możliwość wynajęcia sali kominkowej. Na zewnątrz znajduje się miejsce do grillowania, leżaki oraz ławki i stoły. Sprzed schroniska roztacza się piękny widok na Tatry.

Warunki pogodowe na szlaku

Należy pamiętać, że warunki pogodowe na szlaku mogą być inne każdego dnia. Nie powinno nikogo dziwić, że zimą pewne odcinki szlaku są oblodzone – szczególnie ten na początku oraz na końcu (podejście pod schronisko). Pod koniec kwietnia w wyższych partiach Turbacza leży jeszcze sporo śniegu. Pamiętajcie aby przed wyjściem na szlak zawsze sprawdzić pogodę. Można także skorzystać z kamery internetowej która zamieszczona jest w schronisku i zobaczyć jaka jest danego dnia pogoda. Turbacz kamera.

Informacje praktyczne

  • Czas wejścia, zejścia i odpoczynku w schronisku to około 5 godzin.
  • Restauracja na Turbaczu oferuje ciepłe posiłki, desery (polecamy deser gorczański, cena 10 zł), napoje, kawę z ekspresu, herbatę.
  • Na trasie często spotykamy rodziców z małymi dziećmi, także jeśli chodzicie ze swoimi pociechami po górach to jest to dobry wybór.

Mapa

ZOBACZ TAKŻE

9 Comments

  1. Na Turbacz wchodziłam chyba z każdej możliwej strony. Najbardziej pamiętne było moje zejście z Turbacza do Nowego Targu o 3 nad ranem po Sylwestrze. Byliśmy ponad 20 godzin na nogach, praktycznie cały czas w ruchu i musieliśmy zdążyć na poranny pociąg do Warszawy. Dosłownie zasypialiśmy idąc 😉

  2. Szczerze powiedziawszy nie przepadam za górskimi wędrówkami, lubię podziwiać góry, ale z dołu. Sama mieszkam niedaleko angielskich Gór Pennińskich , ale nie wspinam się po nich. Słowo wspinać jest tu na wyrost, ponieważ Penniny to raczej łagodne góry a widoki jak z kosmosu.

    1. Też kiedyś nie lubiłam.. ale.. nastąpił przypadkowy przełom i przepadłam 😀 Także nigdy nie wiadomo kiedy się człowiek w coś wkręci 😉

  3. Turbacz odwiedziłem już kilkukrotnie i chyba nigdy mi się nie znudzi! 🙂 niedługo też chcę go odwiedzić, tym razem jednak z moim kochanym czworonogiem 🙂

    1. To piąteczka! Team Turbacz 😀 Pomiziaj ode mnie czworonoga i podeślij jakąś fotkę z nim ze szczytu 😉

  4. Nie byłem ale dla tego piwa, to chyba bym się wdrapał 😀

    1. To masz motywację! Piwko czeka na szczycie 😀

  5. Marcin says:

    A mnie z kolei nie było tam już dobrych kilku lat i na taki spacer z chęcią bym się wybrał.

    1. Marcin – Turbacz to jest dobry pomysł o każdej porze roku także planuj planuj bo warto sobie przypomnieć tę trasę i widoki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *