MALEZJA

Jak ratuje się orangutany na Borneo?

Podczas pobytu na Borneo odwiedziliśmy trzy ośrodki ratowania i rehabilitacji orangutanów. Wizyta w każdym z tych miejsc łapała nas za serce i skłaniała do refleksji nad tym, ile złego potrafi wyrządzić człowiek w imię pieniądza. Całe szczęście, że są na świecie ludzie, którym zależy na losie tych zwierząt i robią wszystko aby pomóc im przetrwać.
Orang-utan oznacza „człowiek z lasu”. Nie bez powodu. Orangutany to bardzo inteligentne zwierzęta, a ich DNA pokrywa się w 96.4 % z ludzkim.
W tym wpisie przedstawię Wam ośrodek ratowania orangutanów Sepilok.

Sepilok, czyli miejsce gdzie ratowane są orangutany

Sepilok to centrum rehabilitacji orangutanów, które znajduje się blisko miasta Sandakan w stanie Sabah na malezyjskim Borneo. Trafiają tu orangutany które zostały osierocone, znalezione w lesie lub na plantacji palmy olejowej, odebrane z prywatnych domów, gdzie służyły jako maskotki, były trzymane w niewoli i nie umieją z tego powodu radzić sobie w naturalnym środowisku. Tu uczone są jak żyć w lesie, jak sobie radzić oraz jak zdobyć pożywienie.

Dlaczego orangutany potrzebują pomocy?

Ponieważ przybywają do ośrodka zazwyczaj w młodym wieku i potrzebują rozwinąć wystarczająco swoje umiejętności, aby przetrwać, zanim zostaną wypuszczone na wolność.

Ale po kolei..

Urodzony w dziczy orangutan wychowuje się przy matce od 7 do 10 lat. W tym czasie matka uczy go wszystkiego co jest mu niezbędne do przeżycia. Mały orangutan uczy się które owoce i części roślin nadają się do jedzenia, jak zdobyć pokarm, jak zdobyć wodę, jak zbudować sobie gniazdo, jak wspinać się po drzewach.

Przez ten cały czas mały orangutan jest całkowicie zależny od swojej matki.
Jeśli zostanie od niej oddzielony, ma nikłe szanse na przetrwanie i nie będzie umiał znaleźć samemu pożywienia.
Dlatego w centrach rehabilitacji zwierzęta te są uczone tych wszystkich czynności. Dzięki temu mają możliwość powrotu do lasu, przetrwania i życia w naturalnym środowisku.
Rehabilitacja jednego orangutana zajmuje około 10 lat. Po tym czasie orangutan staje się niezależny.

Skąd są orangutany mieszkające w ośrodku?

Nie chcę wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka, ale głównym powodem dlaczego orangutany masowo wymierają lub trafiają do ośrodków rehabilitacji jest człowiek.
Trzy podstawowe powody tej sytuacji to:
1. Działalność związana z przekształcaniem gruntów czyli wycinanie lasów deszczowych będących naturalnym środowiskiem życia orangutanów pod uprawę palmy olejowej.
2. Zwierzęta odebrane z domów gdzie były trzymane w niewoli jako maskotki.
3. Katastrofy antropogeniczne lub naturalne np. pożar wywołany przez ludzi aby przygotować grunt pod uprawę, powódź.

Malutkie orangutany są często znajdowane w lesie same, bez matki ponieważ została ona brutalnie zabita przez ludzi. Takie sytuacje zdarzają się np. kiedy orangutan chce zdobyć pożywienie i buszuje po plantacji palmy olejowej. Miejsce gdzie znajduje się plantacja założona przez człowieka było kiedyś domem dla orangutanów. Nie jest więc dziwne, że zwierzęta wracają na ten teren, szczególnie, że mogą zdobyć tam coś do jedzenia.
Kłusownicy zabijają orangutany także wtedy, gdy chcą sprzedać maleństwo na czarny rynek. Matka broniąca swojego dziecka zostaje w trakcie obławy zamordowana, a bezbronne maleństwo trafia do niewoli jako zwierzątko domowe.

Jak przebiega rehabilitacja?

Rehabilitacja składa się z pięciu etapów:
1. Adaptacja i kwarantanna
2. Szkółka wewnętrzna
3. Szkółka zewnętrzna
4. Wypuszczenie do lasu
5. Monitorowanie zachowania

Orangutan który trafia do ośrodka często jest odwodniony, zainfekowany, ma problemy zdrowotne, depresję oraz rany zewnętrzne. Jest przytłoczony, smutny, zamknięty w sobie i zestresowany. Zostaje wtedy poddany kompleksowym badaniom, podawane są mu lekarstwa, jego stan zdrowia jest cały czas monitorowany. Orangutan musi przejść kilkutygodniową kwarantannę, po to, aby inne zwierzęta w ośrodku niczym się od niego nie zaraziły i nie doszło do rozprzestrzenienia chorób zakaźnych.
Przez cały ten czas pracownicy ośrodka są dla orangutanów jak matka. Uczą je podstawowych umiejętności potrzebnych do przetrwania.
Kolejno nadchodzi etap „szkółki zewnętrznej” i na tym etapie kontakt z człowiekiem zostaje zminimalizowany. Od tej pory orangutany stają się coraz bardziej samodzielne. Miejsce gdzie mieści się szkółka nie jest ogrodzone i orangutany mogą zacząć swobodnie chodzić po ośrodku i otaczającym go lesie. Zaczynają zaznajamiać się z innymi osobnikami mieszkającymi w ośrodku.

Kolejno orangutany są wypuszczane do lasu i monitoruje się ich zachowanie.

Raz w tygodniu jest sprawdzany stan zdrowia orangutanów przebywających w ośrodku. Oczywiście te, które wymagają opieki medycznej są badane częściej.
Proces adaptacji orangutanów do środowiska naturalnego jest długi, czasochłonny i kosztowny.

Koszt rehabilitacji jednego orangutana to 2500-3000 MYR na miesiąc.

Czy wszystkie orangutany kończą rehabilitację z pozytywnym skutkiem?

Niestety nie.
Nie wszystkie zwierzęta są w stanie przystosować się do życia w lesie. Te, które sobie nie radzą, pozostają pod opieką ośrodka.
Tylko, lub aż 66% orangutanów jest zdolnych po rehabilitacji do życia w lesie. Najtrudniej jest tym orangutanom, które trafiły do ośrodka jako dorosłe osobniki, odbite z niewoli.

Dlaczego orangutany muszą być dokarmiane?

Ponieważ w lesie nie mają wystarczającej ilości pożywienia. Przez nadmierną wycinkę lasów deszczowych, orangutany tracą swój dom i możliwość zdobycia wystarczającej ilości pokarmu. Dlatego też każdego dnia są dokarmiane przez pracowników ośrodka. O ile w porze deszczowej w lesie jest pokarm i orangutany sobie radzą, o tyle podczas pory suchej grozi im głód.
W tym wpisie w rozdziale o Semenggoh wyjaśniam jak to działa.

Co jedzą orangutany?

Przysmaki orangutanów to bataty, arbuzy, pomelo, figi, papaja, trzcina cukrowa, kokosy, fasolnik, rambutany, mangostany, banany, durian, młode pędy drzew, niektóre kwiaty.

Jak wygląda wizyta w ośrodku rehabilitacji?

Na początku wizyty w Sepilok można obejrzeć film dokumentalny o ośrodku i zobaczyć jak wyglądają poszczególne etapy rehabilitacji. Film łapie za serce, a ja oglądając go miałam łzy w oczach. Polecam również odwiedzić wystawę i centrum informacji w Sepilok. Jest tam dostępny bardzo obszerny materiał na temat działalności ośrodka, oraz opisane są przypadki rehabilitowanych orangutanów. W środku nie można robić zdjęć.

Informacje praktyczne

  • Bilet wstępu kosztuje 30 MYR za osobę dorosłą.
  • Dodatkowa opłata obowiązuje za aparat fotograficzny i wynosi ona 10 MYR.
  • Kurs GRABem z miasta w jedną stronę to koszt 23 MYR.
  • Kasy otwierane są o godzinie 9 rano, polecamy przyjechać wcześniej, aby przed wejściem o 8:45 obejrzeć film oraz wystawę.
  • Przed wejściem na teren ośrodka należy zostawić plecaki i torebki w schowku. Schowki są zamykane na klucz i są darmowe.
  • Na terenie ośrodka należy zachować ciszę.
  • Absolutnie nie wolno dotykać orangutanów.
  • Pierwsze karmienie jest o godzinie 10 rano, drugie karmienie jest o godzinie 15.
  • Pamiętajcie, że nigdy nie macie stuprocentowej gwarancji, że zobaczycie orangutany. To są dzikie zwierzęta i mogą po prostu nie chcieć przyjść do ośrodka.

My byliśmy w Sepilok dokładnie 21 lutego i mieliśmy duże szczęście. Udało nam się zobaczyć 12 dorosłych osobników oraz 3 małe. W dodatku na karmieniu pojawiła się makaka!

Co ważne taka wizyta innego gatunku mieszkającego w lesie jest bardzo dobrą szkołą dla orangutanów. Uczą się wtedy, że nie są jedynymi zwierzętami zamieszkującymi las równikowy i muszą konkurować z innymi o pożywienie.

Co możemy jako jednostka zrobić w sprawie orangutanów?

Osobiście uważam, że miejsce jest absolutnie fantastyczne i to co robią pracownicy ośrodka jest niesamowite. Tak naprawdę, każdy z nas może przyczynić się do ratowania tych zwierząt. Na początek wystarczą nasze świadome wybory i nie kupowanie produktów zawierających oleju palmowego oraz celulozy MTH (Mieszanego Drewna Tropikalnego stosowanego do produkcji opakowań zabawek dla dzieci).
Możemy edukować innych i dzielić się informacjami na ten temat.
Jeśli macie możliwość wsparcia finansowego to można w taki właśnie sposób wesprzeć działalność ośrodków rehabilitacji orangutanów.
Istnieje również możliwość adoptowania orangutana na odległość. Koszt rocznej składki na orangutana to 38 GBP.
Ponadto jeśli chcecie na bieżąco pozyskiwać informacje o produktach wolnych od oleju palmowego, to zachęcam do przyłączenia się na Facebooku do grupy Majki. KLUB OCHRONY ORANGUTANÓW Majki.
Nasze świadome wybory mogą pozytywnie wpłynąć na los tych zwierząt!

Jeśli będziecie na Borneo, to zachęcam Was do odwiedzenia ośrodka i poznania bliżej tych zwierząt 😉

ZOBACZ TAKŻE

8 Comments

  1. Historia orangutanów z Borneo kojarzy mi się z filmem, z Sigourney Weaver Goryle we mgle, którego akcja dzieje się w Afryce, ale poruszany jest problem zagrożonych wyginięciem goryli.

    1. Ola says:

      Nie oglądałam! 🙁 Bardzo chętnie nadrobię zaległości! Dzięki!

  2. Piękne miejsce. Trzeba ratować to co zagrożone.

  3. 66% to moim zdaniem bardzo dużo! W trakcie czytania artykułu zastanawiałam się ile z tych biednych orangutanów może przetrwać po wypuszczeniu i obstawiałam znacznie mniejszy procent. To budujące, że są tego typu ośrodki na świecie!

    1. Ola says:

      Takie ośrodki to wspaniałe miejsca, które wykonują kawał dobrej roboty. Patrząc na działania ludzi, którzy pomagają ratować orangutany wracała mi wiara w lepszy świat 😉

  4. Bardzo ciekawy tekst, poruszający ważne, a często pomijane zagadnienie ratowania zagrożonych gatunków. Dziękuję za ten artykuł, będę go polecać wszystkim znajomym.

  5. Piękny, merytoryczny wpis! Bardzo przyjemnie się czytało, a co najważniejsze daje on do myślenia w kwestii ratowania zagrożonych gatunków

  6. Świetny tekst! Trzeba go przesyłać dalej i uświadamiać! My od lat nie spożywamy oleju palmowego właśnie z powodu orangutanów, którym też w miarę możliwości staramy się pomagać. Wspaniałe zwierzęta, oby przetrwały ! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *